Znane twarze polskiej bankowości

Polskie banki mogą się poszczycić kilkoma nazwiskami, które są miernikiem ich siły i rozwoju. Część z tych nazwisk kojarzy się raczej niezmiennie z jednym konkretnym bankiem – tak się rzecz ma z Bogusławem Kotem, który przez wiele lat był prezesem Banku Millennium, ale podobnie kojarzyć można Józefa Wancera, który kojarzył się z Bankiem BPH do jego połączenia z GE Money. Czy to dobrze, że niektóre banki kojarzą się z nazwiskami swoich twórców? Trudno zaprzeczyć, aby Getin Bank nie kojarzył się z Leszkiem Czarneckim. Z drugiej strony część twórców bankowych gigantów zajmuje się czymś innym albo tworzenie banków traktuje jako kolejny pomysł na biznes. W tym drugim przypadku pojawia się natychmiast nazwisko Mariusza Łukasiewicza, zmarłego twórcy Lucas Banku, który po jego odsprzedaniu stworzył EuroBank. Przez wiele lat Hanna Gronkiewicz-Waltz kojarzyła się tylko z Narodowym Bankiem Polskim, denominacją złotego w 1995 roku oraz z podpisem na starszych banknotach. Z kolei Jan Krzysztof Bielecki chyba bardziej zapadł w pamięć jako prezes banku Pekao niż polityk i premier. Wiadomo, że banki są chętnie widziane w doświadczeniach zawodowych, ponieważ pozwalają na wyższe zarobki niż kilka innych branż, dodatkowo często są to spółki prywatne, zatem nie obowiązuje w nich ustawa zwana kominową, która dokładnie reguluje, jakie wynagrodzenie może osiągać prezes spółki z akcjonariatem w postaci Skarbu Państwa.

Both comments and pings are currently closed.