Ulubiony bank na wsiach

Ludzie często interesują się tym, jakie różnice niesie za sobą mieszkanie na wsi, w stosunku do miasta. Wydawałoby się, że ludzie coraz lepiej przenoszą wpływy miejsko-wiejskie i w pewnym sensie, upodabniają się do siebie. Jednak taki punkt widzenia nie do końca odnosi się do sytuacji, w której się znajdujemy, ale do tego, co jeśli już, to dopiero możemy osiągnąć. Asymilacja zachowań ludzkim nie jest, bowiem procesem szybkim i gwałtownym, ale raczej powolnym i delikatnym. To, jak ogromnie różnią się jeszcze te dwie społeczności widać na bazie obserwacji życia tych dwóch ośrodków. Kiedy w mieście już nawet starsze kobiety wiedzą, że lepiej dać synowi rachunki do zapłacenia przelewem, niż stać w upiornych kolejkach, to na wsi nawet dziewięćdziesięcioletnia staruszka pofatyguje się na pocztę, by zapłacić swoje zobowiązania. Inna szczególna cecha to występowanie banków. W świecie wielkich miast wybór banku to decyzja bardzo złożona, bo oparta na wielkim wyborze. Miasto proponuje nam ogromną ilość różnych ofert. Jak jednak jest na wsi? W takich miejscach i to w całej Polsce występuje zadziwiające zjawisko. Wszystkie wsie, a raczej małe miasteczka, korzystają z usług jednego banku – chodzi o Bank Spółdzielczy. Czy udamy się na północ, czy na wschód, w każdym małym miasteczku zobaczymy właśnie to logo. Widać, kultura miast i wsi bardzo się różni.

Both comments and pings are currently closed.