Mały odsetek niespłacanych kredytów

Wiele krajów popadło w tarapaty finansowe, poprzez nadmierne zadłużenie obywateli w bankach. Przykładem z jednej strony jest Ameryka, gdzie posiadanie kilku kart kredytowych z maksymalnym zadłużeniem jest normalnym zjawiskiem, a z drugiej Polska, gdzie wiele rodzin nie ma w ogóle żadnych zobowiązań wobec banków. Nasz kraj rzeczywiście na tle wielu innych nie wypada w tej kategorii wcale źle. Polskie rodziny niechętnie sięgają do kredytów, pamiętając całkiem niedawne czasy lat dziewięćdziesiątych, kiedy z dnia na dzień podniesiono stopę oprocentowania w bankach i wiele osób nie było w stanie spłacić swoich zobowiązań. Pomimo tego, ze czasy te były kilkanaście lat temu, obraz ten jest w polskiej świadomości ciągle żywy. Na tle wszystkich zawirowań gospodarczych w Europie, taka obawa wydaje się paradoksalnie czymś pozytywnym. Jest to nasz hamulec bezpieczeństwa, chroniący nas przed nadmiernym poluzowaniem własnej dyscypliny fiskalnej. Specjaliści obliczają, że tylko jeden procent kredytów udzielonych polskim rodzinom na okres mniejszy niż pięć lat jest zagrożonych. W Ameryce poziom ten sięga ponad dziecięciu procent. Pożyczki takie bierzemy w ostateczności, chociaż z roku na rok coraz więcej osób się zadłuża w bankach. Na razie jest to niegroźne a nawet pomaga w rozkręceniu naszej gospodarki. Jednakże należy mieć pod kontrolą dalszy rozwój tej branży, bowiem jest to łatwa droga do zbytniego zadłużenia naszych rodzin i późniejszych kłopotów z ich spłatą.

Both comments and pings are currently closed.